czwartek, 27 września 2012

Dziwny jest świat !

Czasem zastanawiam się dlaczego ludzie, którzy sami są niepełnosprawni utrudjają życie i studiowanie innym? ! 
DZIWNY JEST TEN ŚWIAT!  ! !  ! !

czwartek, 20 września 2012

c.d. świat utopii bez barier

Jest druga strona medalu, bardziej przyziemna, stanowiska że warto chodzić do miejsc niedostosowanych
(z barierami)..... jest nią  "prosta logika":  im częściej  będziemy  tam się pojawiać, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo, że miejsce zostanie dostosowane .......zapraszam do dyskusji ! :-)

wtorek, 18 września 2012

świat utopii bez barier

 Wyobraźcie sobie świat bez barier i bez szans na pomoc lub zrobienie czegoś dobrego dla innych........
wtedy nie mogła bym zamieścić tego wpisu "na rękach"  bo ludzie na Rycerce nie mieli by szans  zwyczajnie mi pomagać. Nie chcę przez to powiedzieć, że znoszenie barier jest złe i że bariery są dobre, ale bariery,
o ironio,zbliżają ludzi. Na Rycerce było najfajniej  aczkolwiek najciężej . Ot taki paradoks !

środa, 5 września 2012

Olimpiada

Mamy jako osoby niepełnosprawne więcej medali niż sprawni, a o ile mniej transmisji i pewien Pan Polityk odradza nam starty w olimpiadach i wbija sobie samobója......

piątek, 31 sierpnia 2012

Podróż bez "atrakcji'''

 Wyjechałam z Warszawy w poniedziałek dwa tygodnie temu do Bondyrza na Roztocze.
Wiedziałam, że tam jest wszystko dostosowane dla osób niepełnosprawnych i jechałam  trzeci raz z tą samą grupą znajomych.
Nie było niespodzianek więc nie ma o czym pisać.
Pobyłam sobie z moją mamą, parę razy pograłam w Boccia, posiedziałam przy ognisku i kominku, pogadałam z ludźmi, zwiedziłam Zamość.
No, dobra już na tyle......
Było super.

sobota, 18 sierpnia 2012

Skleroza!

Właśnie zauważyłam, że nie ogłosiłam naszego zwycięstwa.
Dziękuję Wam wszystkim, którzy głosowali w konkursie KAMPANIE SPOŁECZNE ROKU 2011 na moją akcję "Oddajemy 1% podatku na dobry społeczny cel."
Dostałam  nagrodę magazynu CHARAKTERY za swoją akcję.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Aga

wtorek, 14 sierpnia 2012

Grzeczna podróż.

W nocy z 3 na 4 sierpnia dosiadłam w Katowicach, bardzo zmęczona, do autokaru jadącego z Warszawy do Balatonfloldvar na Węgrzech.
Wiedziałam, że tam będzie budynek dostosowany dla osób niepełnosprawnych. Nie spodziewałam się  barier. Rzeczywistość była trochę inna. W toaletach nie było żadnych uchwytów, również w toalecie dla niepełnosprawnych ;-). Ona różniła się od pozostałych wielkością, znaczkiem na drzwiach  i dziwnego kształtu "białym montażem".
Odbyła się tam jedna najbardziej szalona impreza - wyścig z wózkami :-)

Zatytułowałam wpis "Grzeczna podróż" bo nie było niespodzianek typowych dla moich dotychczasowych wyjazdów....poza jednym...opóźnionym o dwie godziny przyjazdem  11 sierpnia do Warszawy...można było dłużej pogadać ze znajomymi i popatrzeć na mijane miasta.